Przede wszystkim trzeba pamiętać o tym, że ‚depresja’ i ‚jesienna depresja’ to nie jest jedno i to samo.
Depresja to choroba, leczona z resztą i wszechobecna na całym świecie.
Jesienna depresja to pewien rodzaj samopoczucia.
Człowiek sobie wmawia, że nie ma powodów do radości.
Jest zimno, ponuro, pada, a ktoś jeszcze każe Ci rano wstawać z łóżka i iść do pracy czy do szkoły.
Na miejscu cholernie się nudzisz, a nawet za okno żal wyjrzeć, bo i tak nie ma w czym spojrzenia utkwić.
I to jest właśnie depresja jesienna.
Od lat wiadomo przecież, że pogoda wpływa na nastrój człowieka.
Jest słoneczko, to jest wesoło.
Śnieżek pada, też radocha (zwłaszcza dla maluchów).
Wiosna i wszystko wraca do życia – dla każdego znajdzie się zajęcie i aż miło popatrzeć na kwitnące rośliny.
A tu jesień – nic. Kompletna pustka.
I taka deprecha każdego dopada.

Ale zaraz, gdzie się podziała złota, polska jesień? Gdzie ten obraz drzew pokrytych kolorowymi liśćmi, który ongiś mogliśmy podziwiać za oknem? Wszystko niestety uleciało wraz z rozwojem miast i zwiększeniem się stopnia zanieczyszczeń.

Jesienna depresja to stan przejściowy, który łatwiej przyrównać do użalania się nad sobą, niż do prawdziwej depresji.
Wolimy siedzieć w domu przed telewizorem, niż iść gdzieś ze znajomymi i zapomnieć, choć na moment, o troskach dnia codziennego.
I jak tak sobie siedzimy i myślimy tylko nad tym, co nam się dzisiaj nie udało, co będzie jutro i jak tragicznie mija nam miesiąc, to zaczynamy się zastanawiać, co stanie się jutro. Czy nadal będziemy tacy przygnębieni, czy może ktoś zdołuje nas jeszcze bardziej.
I tak się rodzi jesienna depresja, która ustępuje po dniu, tygodniu czy dopiero po miesiącu, kiedy przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia zapychają nam umysły czymś innym, niż tylko nasze problemy.

Każdego to dopada (jak i mnie, co widać po ostatniej notce), ale trzeba sobie przecież jakoś radzić ;)
Podnieśmy tyłki z foteli, idźmy do kina albo na spacer.
A jak jesteśmy bardzo, bardzo leniwi, to przynajmniej sobie z kimś pogadajmy. Możliwe, że i jemu to będzie na rękę.

~ * ~
Szczerze za błędy przepraszam, serdecznie za nie żałuję.
Niby sprawdzam kilka razy przed opublikowaniem, ale cóż.
Polonistą nie jestem, ale staram się jak mogę.