I znów nie mam czasu praktycznie na nic.
Zabija mnie przygotowanie do bierzmowania, nowa szkoła i natłok zadań.
Intryguje mnie też teraz jedna rzecz: czy ludzie naprawdę myślą, że w internecie są anonimowi.
Teraz co druga osoba, która ma konto na naszej klasie, okazuje się zupełnym przeciwieństwem kogoś, za kogo się podawała.
Szesnastolatka ma lat jedenaście, dziewczyna jest chłopakiem…

Jakby nikt już nie pamiętał o tym, że nie ma anonimowości…

Zaniedbuję wszystko, co nie jest związane z bierzmowaniem czy szkołą, nie wysypiam się… Staram się przyzwyczaić do nowego rytmu życia, ale trochę mi to zajmuje. Szczególnie godzinne podróże autobusami do liceum i w drugą stronę… Aczkolwiek spóźniłam się od początku roku tylko trzy razy, to jakiś sukces ^^

Tak, bierzmowanie… już w tą sobotę. I koniec udręki z chodzeniem do kościoła co dwa dni, żeby zawodzić pioseneczki z Panem Stefanem… ><